Czarno biały zachód słońca. W kolorze jakiś taki żółty był, jakby aparat nie był w stanie zarejestrować odcieni magnety. Sądzę że gdybym pogrzebał w ustawieniach aparatu udało by mi się rozwiązać ten problem. Ale raz że nie było za bardzo czasu (włoskie zachody słońca przebiegają bardzo szybko) a inna sprawa że nie za bardzo mi się chciało tego dnia eksperymentować. Coś czuje że za niedługo chyba kupie sobie jednorazowy aparat na klisze żeby zamiast skupiać się na ustawieniach aparatu, balansie bieli, czasach, przysłonach, skupić się na kadrze samym w sobie. Bo to chyba nie o to chodzi żeby 30 minuto ustawiać aparat żeby zrobić jedno poprawne zdjęcie (a zanim to nastąpi zrobić 300 innych które są do dupy bo zły balans bieli, zła przysłona, zły czas…), przynajmniej mnie to nie bawi. Kiedyś brałem aparat, szedłem na spacer podczas którego zrobiłem 30 zdjęć zostawiając ustawienia oprogramowaniu w aparacie. I każde mi się podobało, każde przedstawiało co innego, lub było zrobione pod innym kątem, inaczej kadrowane. Teraz spacer bez statywu to coś nie do pomyślenia, każde zdjęcie przed akceptacją robię po paręnaście razy z różnymi ustawieniami, dopóki nie uzyskam zadowalającego efektu. Ewolucja w robieniu zdjęć(w końcu wiem jaka funkcja co robi) czy też może brak wiedzy jak dojść do tego co chcę uzyskać? W każdym razie to chyba nie o to chodzi, przynajmniej ja tak uważam. A i robienie zdjęć w ten sposób nie bawi mnie tak jak bawiło mnie kiedyś, jak nie miałem jeszcze tyle wiedzy.
EXIF:
Sony A200 + Sony DT 18-70
Czas: 1/12s
Przysłona: f/20
Czułość: ISO100
Ogniskowa: 18mm
Zrobione: 16-05-2009
Powiększ
2 Komentarze
Czasem nadmiar wiedzy zabija, ale tylko na początku ;-)
Na mój gust za dużo czarnego na dole (które chyba nic nie daje), brak przestrzeni na górze (w szczegółach chmur).
Z tymi 30-ma minutami zdeczko przesadziłeś hm?
Co do balansu bieli – nie robisz w RAW’ach? Generalnie ostatnio też wolę ustawić sobie odpowiedni WB przed wykonaniem zdjęcia – dlatego warto znać temperatury dla różnych źródeł światła (np. stąd – http://www.fotopolis.pl/index.php?n=5147), lub zapisywać ustawienia zdjęć, które wyszły (technicznie) dobrze.
Masz rację. Za dużo czarnego, za mało chmur. Niestety jak robiłem zdjęcie nie za bardzo widziałem co kadruje (aparat na statywie, ustawiony pod takim kątem że aby spojrzeć w wizjer to musiałem się nagimnastykować, a LV w aparacie brak). Przy następnej okazji poprawie ;)
Co do 30 minut to zdarzyło mi się. A to coś źle dobrałem, a to coś mi w kadr wlazło/wjechało ;/ , a to wiatr zawiał i trzęsło statywem (tania chińszczyzna) i zdjęcie było rozmyte. Uroki wieczornej fotografii.
Robię w RAW’ach, tyle że niekiedy wolę ustawić sobie WB przed zrobieniem zdjęcia, szczególnie wtedy kiedy chcę sztucznie ocieplić/oziębić zdjęcie.